To przepis, który nasz syn przyniósł kilka lat temu ze szkoły i który pokochaliśmy miłością wielką. Brazylijski przysmak brigadeiros Tolek dostał od rodowitych Brazylijczyków, ale okazuje się, że zupełnie polskie kubki smakowe też się zachwycają.

Robi się szybko, łatwo i jedyną poprawkę trzeba wziąć na to, że – dopóki nie skończymy obtaczać kuleczek w posypkach – mocno się klei. Maluchy raczej będą degustowały, niż same robiły.

brigadeiros

Potrzebne:
– puszka mleka skondensowanego
– łyżka masła
– 3 łyżki gorzkiego kakao
– dowolne posypki (u nas kokosowa, czekoladowa i kolorowa)
– papierowe papilotki

Wykonanie:
– wszystkie składniki umieścić w garnku i gotować (cały czas mieszając), dopóki masa nie zrobi się gęsta
– odstawić do ostygnięcia
– rękami formować kuleczki, obtaczać w dowolnej posypce i odkładać do maleńkich papilotek (mogą być też duże, ale to jest tak słodkie, że najlepiej pasuje nam słodycz wielkości dużego orzecha laskowego)


kolorowe dla DemOlki
 czekoladowe dla Tolka
kokosowe dla Mamy
Jeść można od razu, jeszcze lekko ciepłe, albo w dowolnym innym momencie. Znikają niezwykle szybko. To przysmak z gatunku takich, że ciężko się powstrzymać od pożarcia wszystkiego na raz.
Ostrzeżenie: przysmak jest wściekle niezdrowy i potwornie słodki. Ponieważ wprowadzamy z Tolkiem metodę jednego słodkiego dnia w tygodniu, to wybieramy słodycze najbardziej zaspakające potrzebę zasłodzenia się.

Małgosia Czytoczarująca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *