Antek tłumaczy Babci Hani czym jest ciecz nienewtonowska. Ponieważ skupia się głównie na radości boksowania, Babcia nie do końca łapie i upiera się, że boksować można też ciasto drożdżowe.
Weszłam na taką wymianę zdań:
Ant: Babciu, patrz! Olka, pomóż – Ty jesteś cieczą nienewtonowską i Cię boksuję [zaczyna boksować]
Olka: [zanosi się śmiechem]
Babcia: Olka, jak się czujesz jako mąka?
Olka: kiepsko, bo teraz jestem mokrą mąką i nie mogę się przesypywać.
[kurtyna]

Wniosek A: mieszkamy w domu wariatów
Wniosek B: fanie mieć taką Babcię <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *