życie kołem się toczy

 

Dwa i pół roku temu wróciliśmy do Polski. Dużo czy mało? Czasem wydaje mi się, że dzielą nas od tamtej pory lata świetlne, innym razem mam wrażenie, że dopiero się w Polsce „rozgaszczamy”.

Dziś na FB wyskoczyło mi przypomnienie posta z 2013 roku. Zapisałam wtedy przemowę dwuipółletniej DemOlki, stęsknionej za polskim towarzystwem:
„Nie ma dzici! Nie ma dzidzi! La bawi!!! Nie ma dzici! La i Tata i Niuniu (Tolek) i Mama ziuuum do Babci i Cioci. Tu nie ma dzici i Cioci i Babci” [nie ma dzieci, DemOlka – zwana wtedy Lalą – nie ma się z kim bawić. DemOlka, tata, Tolek i Mama niech jadą do babci i cioci – do Polski. Tu – w DE – nie ma dzieci, cioci i babci]. I tak sobie myślimy… powinniśmy skorzystać z tego przekazu? Czy puścić mimo uszu i skupić się na lipskim życiu MaTOlków?

Dziś, trzy lata później, jesteśmy na krótkim urlopie w Lipsku. Przyjechaliśmy odwiedzić lipskich przyjaciół. Życie kołem się toczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*