Zwiadowcy, autor: John Flanagan

Moi synowie o „Zwiadowcach” usłyszeli pierwszy raz od przyjaciela – wtedy ośmiolatka, który przy każdej okazji, z prawdziwą pasją opowiadał o przygodach bohaterów. W końcu spełniając prośbę dzieci, przyniosłam do domu pierwszą część serii – „Ruiny Gorlanu”. Jak można się domyśleć „zwiadowcomania” natychmiast opanowała nasz dom.

Opowieść rozpoczyna się w bardzo ważnym dla młodych bohaterów momencie – w Dniu Wyboru. Jako czeladnicy mają zostać przyjęci pod skrzydła Mistrzów Sztuk i przez cztery lata szkolić się w danej dziedzinie. Jeden idzie na naukę do kucharskiego mistrza, inny ma się uczyć dyplomacji, a piętnastoletni Will po cichu marzy o tym, by trafić do szkoły rycerskiej. Jednak życie ma co do niego inne plany. Chłopiec nie może się poszczycić tężyzną fizyczną, warunkami odpowiednimi do tego, by szkolić się na rycerza. Drobny i niepozorny, niespodziewnie zwraca uwagę Halta – Zwiadowcy, który proponuje mu przystanie do Korpusu Zwiadowców. Oczywiście najpierw Will musi zostać czeladnikiem, by pod czujnym i surowym okiem swego mistrza nauczyć się strzelania z łuku, bycia niewidocznym i wszystkiego co dobry zwiadowca umieć powinien.

Relacje pomiędzy tajemniczym i wymagającym Haltem a młodym uczniem stają się coraz bardziej przyjacielskie, niemal ojcowskie. Początek nauki okaże się dla Willa początkiem największej, życiowej przygody.

Akcja “Zwiadowców” dzieje się w alternatywnym świecie, stylizowanym na średniowiecze, ale łatwo doszukać się skojarzeń z rzeczywistością. „Zwiadowcy” to literatura fantasy, jednak jak na ten gatunek wyjątkowo realistyczna. To nie stwory, smoki i inne cuda skupiają na sobie uwagę. Powieść nie jest nimi naszpikowana, autor – John Flanagan –  położył nacisk na coś zupełnie innego. Główną osią powieści są dzieje Willa i jego przyjaciół, a wszystkim przyświecają szczytne cele – Honor, Odwaga, Męstwo i Szlachetność. Myślę więc, że pod tym względem to wspaniała lektura dla młodych czytelników, pełna wartościowych wzorców, dziś już na wymarciu.

Oceniając całą serię z perspektywy osoby dorosłej, mogłabym zarzucić jej jedynie drobne kalki z innych klasyków literatury fantasy, w tym przede wszystkim z “Władcy Pierścieni”. Poza tym, momentami może przeszkadzać zbyt czarno – białe ujęcie niektórch postaci. Trzeba jednak pamiętać, że seria skierowana jest raczej do nastolatków – “od 11 lat” – jak głosi rekomendacja na okładce, a zatem wymagania takiego czytelnika są inne niż osoby dorosłej.

„Zwiadowcy” według mnie są też idealną pozycją do wspólnego czytania, bo i dzieci i dorośli z pewnością pozwolą się oczarować ich magii. Moi chłopcy w wieku 9 i 7 lat, każdego wieczora dopominają się o kolejne rozdziały, a ja z przyjemnością czytam do utraty głosu, bo sama jestem ciekawa – co też nowego przytrafi się Willowi.

Kasia Nowacka

John Flanagan, „Zwiadowcy”
Księga I Ruiny Gorlanu
Wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2009
ISBN 978-83-60010-88-4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*