Ronja, córka zbójnika, autorka: Astrid Lindgren

Astrid Lindgren nikomu nie trzeba przedstawiać. 

“Ronji, córki zbójnika” nie znałam i pewnie gdyby nie rekomendacja przyjaciółki, przegapiłabym ją. To opowieść o zbójnickiej córce, która buntuje się przeciw decyzji swojego ojca – herszta bandy i na znak protestu postanawia samotnie żyć w dzikim borze. Czasem jest trochę strasznie (np. wtedy, kiedy atakują groźne Wietrzydła), czasem prześmiesznie (np. w trakcie spotkań z głupiutkimi stworkami Pupiszonkami), a czasem niezwykle romantycznie (nie powiem kiedy). I zdecydowanie cały czas jest wyobraźnio-pobudzająco!

Lekturę zaczynaliśmy nieufnie – mój syn wzbraniał się przed czytaniem po polsku, a ja sięgnęłabym pewnie po – bardziej znane – “Lottę z ulicy Awanturników” czy “Dzieci z Bullerbyn”. Jednak Przyjaciółka zadziałała i przyszła pora na odpieczętowanie tomu, który stał, kurzył się i czekał na swój czas od prawie sześciu długich lat. Ponieważ to właśnie Ronja zaczęła w naszym domy czytoczary, to mam do niej ogromny sentyment i jestem tak bardzo subiektywna, jak się tylko da. I w pełni subiektywnie przyznaję – jest rewelacyjna! Historia zbuntowanej córki rozbójnika wciągnęła mnie do tego stopnia, że odchodziłam zawiedziona, kiedy wieczorem kończyłam czytanie i nie słyszałam “jeszcze choć jedna strona, proooszę”. Codziennie przyspieszałam koniec moich prac domowych, żeby tylko przeczytać co będzie dalej, co się stanie, jak się skończy… jest trochę sensacji, domieszka dramatu, odrobina romansu i sporo komedii. Jak dla mnie – mieszanka idealna. Odrobinkę rozczarowało mnie zakończenie, ale chyba przy rosnącym apetycie na czytanie nie mogło być inaczej. W końcu to książka dla dzieci.

Nasz egzemplarz pochodzi z – przywoływanej tu kilkakrotnie – serii “Cała Polska Czyta Dzieciom” i kończy się krótkim opowiadaniem autorki o niej samej. Dowiadujemy się m.in. jak wyglądało jej dzieciństwo, jak to się stało, że Lindgren zaczęła pisać i jak powstała Pippi. Ten dodatek był miłą niespodzianką i wydaje mi się, że nieco odmienił patrzenie mojego syna na książki. Zainteresowała go historia, zaczął zwracać uwagę na autorów i ich życiorysy.

A mnie zachwycił taki fragment wypowiedzi Astrid Lindgren:

“Gorzej jest, kiedy padają pytania innego rodzaju: “Co pani sądzi o swoich książkach? Jaką myśl przewodnią chciała Pani wyrazić w “Pippi Pończoszance”? W jaki sposób poprzez książki dziecięce można oddziaływać na dzieci i wychowywać je? Jaka powinna być dobra książka dla dzieci? Na wszystkie te kwestie mogę tylko odpowiedzieć, że nie sądzę absolutnie nic. Ani o “Pippi”, ani o żadnej innej książce. Piszę, aby zabawić to dziecko, które zachowało się we mnie samej, i mogę tylko mieć nadzieję, że w ten sposób i inne dzieci przeżyją coś przyjemnego”. Miło przeczytać coś takiego w naszych przeintelektualizowanych czasach. Fajnie, kiedy czasem dzieci mają szansę “pobyć” tylko rozbawionymi dziećmi. “Ronja” z cała pewnością tak właśnie działa… i czytoczaruje.

Małgosia Czytoczarująca

Astrid Lindgren “Ronja, córka zbójnika”
Kolekcja Książkowa CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM
Fundacji “ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom” oraz tygodnika POLITYKA
ISBN Kolekcji “Cała Polska czyta dzieciom” 978-83-61174-00-4
ISBN: 978-83-61174-92-9

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*