przerażające ciasto-cmentarzysko

Ostatnio były straszne babeczki, tym razem proponuję przerażający placek dyniowy vel cmentarzysko. Oczywiście, inwencja twórcza przy ozdabianiu jest mile widziana.

Potrzebne nam:

  • 250 g puree z dyni*
  • 2 jajka
  • 150 ml oleju kokosowego
  • 180 g mąki
  • miód lub stevia – do smaku
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli
  • szczypta gałki muszkatołowej

 

JAK ZROBIĆ PUREE Z DYNI:

Usuwamy z dyni nasiona i kroimy na plastry. Układamy w naczyniu żaroodpornym lub na blaszce i nakrywamy to pokrywką lub folią aluminiową.

Dynię pieczemy w 180ºC do miękkości – można sprawdzić patyczkiem lub widelcem. Mniejsze plastry zmiękną szybciej, większe będą potrzebowały około godziny w piecu. Tak przygotowaną dynię studzimy, obieramy ze skórki i miksujemy blenderem.

Puree powinno mieć konsystencję nieco rzadszą, niż puree ziemniaczane. Jeśli jest zbyt wodniste, należy odlać nieco płynu (ale nie za dużo, żeby się nie zrobiło zbyt suche). Jesli trafimy na wyjątkowo suchą dynię, należy dolać troszkę wody.

PRZEPIS:

W misce wymieszać sypkie składniki. W drugim naczyniu zmiksować jajka, olej i dynię. Dodać sypkie składniki i chwilkę miksować na średnich obrotach. Ciasto przelać do formy wyłożonej folią aluminiową i piec w temperaturze 180 stopni około 35-40 minut do „suchego patyczka”.


Jeśli wierzch zbyt szybko się zarumieni, można przykryć ciasto papierem do pieczenia.

Po wyjęciu z pieca przestudzić i wyjąć ciasto z formy.
ZDOBIENIE wedle uznania, ale w naszym wykonaniu potrzebne były czekoladowe ciasteczka, paluszki, żelkowe gąsienice, odrobina rozpuszczonej gorzkiej czekolady i wydrukowane duszki przymocowane do wykałaczek

Joanna Nejman

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*