plastikowe (czyto)czary – projekt: dziecko na warsztat

Pomysłów było wiele – laminator miał być rozgrzany do czerwoności, kolorowe folie miały latać w powietrzu, miałyśmy patrzeć na świat przez różowe okulary… tymczasem styczeń nas przytłoczył, remont się przedłużył i skończyło się na samych okularach i to wcale nie różowych. Reszta pomysłów musi poczekać na lepsze czasy.

Ze starych, dobrych czasów została mi folia rozszczepiająca światło. Jest mała i niepozorna. Wręczałam ją dzieciom i dorosłym setki razy, prosząc o spojrzenie przez nią na źródło światła. Większość z nich podchodziła do kawałeczka obszarpanej folii z duuużą rezerwą i uwielbiałam patrzeć na ich twarze, kiedy spoglądali na świat.
Aż nadszedł też dzień, kiedy wręczyłam ją DemOlce… żeby było bardziej bajkowo, poczekałam do Wigilii.

IMG_6944IMG_6943

Drugie podejście było w noc sylwestrową…

IMG_7088 IMG_7087

Potem zabawa rozkręciła się na całego i każdy promyk słońca, każda lampka choinkowa i latarnia na ulicy została dokładnie przebadana. DemOlka sprawdzała czy aby na pewno może sobie tworzyć niezliczone tęcze na każde zawołanie.

IMG_6945

Czym są okulary dyfrakcyjne? To okulary, które zamiast szkieł mają folię rozszczepiającą światło, tj. załamującą światło białe tak, że widzimy „tęczę”. Tolek jest już starszy, więc planujemy zakup pryzmatu i poważniejsze podejście do zagadnienia. Na razie nasz poważny szóstoklasista jest tak zajęty szkolną nauką, że brakuje Mu czasu na przyjemności w postaci eksperymentów.

IMG_6942

Na razie opowiadam DemOlce o promieniach słonecznych, które załamują się z kroplach spadającej wody i o tworzeniu się tęczy. W między czasie wykorzystujemy każdy ładny dzień na łapanie na kartce wszystkich „tęcz domowych”, a ja z uporem maniaka powtarzam przy każdej okazji, że to jest właśnie załamanie światła. Jestem absolutnie pewna, że w którymś momencie DemOlka zaskoczy mnie wiedzą i złączy w całość wszystkie „bajki” o tęczach, okularach dyfrakcyjnych i tęczy.

PhotoCollage Share File

Niesamowite okulary dyfrakcyjne można kupić tutaj.

Druga część naszych foliowych warsztatów zakładała tworzenie rysunków 3D, tj. zabawę anaglifami i okularami z niebieską oraz czerwoną folią. Niestety (albo stety) nie udało mi się trafić w dobry moment – DemOlka uznała, że okulary Szalonych Naukowców są niezwykle dekoracyjne i zaczęła się przeglądać w lusterku, tracąc zainteresowanie nauką. Może innym razem się uda. 🙂

PhotoCollage Share File1

 

Post powstał w ramach projektu Dziecko na Warsztat oraz piątki z eksperymentami





Dziecko na warsztat Namaluj mi Latorośle Borsuczkowo Nasza szkoła domowa I&K w domowym zaciszu Kidsandu Animart - animacje z twojej bajki Tymoszko Dzwoneczkowa Karolowa mama Co robi Robcio Dzika Jabłoń Gugusiowo Cały świat Karli Elena po polsku WorldSchool Explorers Igranie z Tosią Świat Tomskiego Ina i Sewa On ona i dzieciaki Czytoczary Kreatywnie z dzieciakami Kreatywna dżungla Mama Aga sztuka i dzieciaki Więc bawmy się My home and heart Myshowelove Słowo mamy Kusiatka Zakręcony Belfer Kreatywna mama Kreatywnym Okiem Pomysłowe Smyki Kreatywnie w domu Kinderki Jej cały świat

6 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*