Ostatni dzwonek przed Świętami – bawmy się i cieszmy…

Święta idą, nie ma na to rady….

Internet kipi od pomysłów, sklepy papiernicze pełne są materiałów do rękodzieła, a dzieci aż piszczą do przygotowań świątecznych. Dziś szybki przegląd tego, co u nas króluje co roku. Może jeszcze ktoś szuka pomysłu, może dopiero teraz zaczyna przygotowania, może dopiero zaczyna urlop i chciałby poszaleć z dziećmi… zapraszamy. Pomysły sprawdzane od lat… Zapewniają radość dzieciom, przyjemność podniebieniom, czasem kilka dodatkowych siwych włosów rodzicom… Wprowadzają nastrój świąteczny.

Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała, że czas okołoświąteczny jest rewelacyjny do ćwiczenia dłoni, treningu integracji sensorycznej, a nawet do popracowania nad obręczą barkową; ćwiczenia wyobraźni – gratis! Aż szkoda byłoby nie skorzystać.

  1. KRUCHE CIASTECZKA, które zawsze wychodzą pojawiły się dawno temu na MaTolkowym blogu. Są pyszne, delikatne w smaku i bardzo proste do zrobienia. Szczęśliwym posiadaczom malakserów przygotowanie masy zajmie maksymalnie 10 minut.
  2. PIERNICZKI OSTATNIEJ SZANSY poleca Kasia N. z Kuchni w kamiennym domu
    Można zrobić je w ostatnim momencie. Wszystko, czego potrzebują do szczęścia to doba leżakowania ciasta w lodówce.
  3. CIASTECZKA DLA TYCH, KTÓRZY NIE LUBIA PIERNICZKÓW to już nieco wyższa szkoła jazdy. Ciasto jest bardzo kruche i lubi się rozpadać… ale efekt jest warty zachodu. Rozpływają się w ustach, przepięknie pachną i nawet jedno jako dodatek do kawy daje rozkosz podniebieniu.
  4. OZDOBY CHOINKOWE – te najczęściej produkowane w warunkach domowych są z masy solnej. Rok temu wyobraźnia naszych dzieci nagle poszybowała i powstały zawieszki z popularnych gumek, papieru, styropianu, wstążek i wszystkiego, co w ręce wpadło. Dajcie dzieciom stare zakrętki, korek, recepturki i spinacze, a na pewno wymyślą coś niesamowitego.Masa solna – dla starszaków nic nowego, dla maluchów coś przedziwnego; u zaburzonego sensorycznie dziecka dotyk chropowatej masy może być niezłym wyzwaniem. Na tyle dużym, że może potrzebować czasu, ciszy i skupienia, żeby zanurzyć w masie choćby czubek palca.


    a) przepis podstawowy – wsypać suche składniki, a następnie dolewać stopniowo wodę, dobrze mieszając
    – szklanka mąki (lub dwie szklanki mąki, zależnie od wielkości lepionych ozdób),
    – szklanka soli,
    – 125 ml wody
    Malować farbami akrylowymi, wierzch można dla lepszego efektu pociągnąć lakierem (choćby bezbarwnym, do paznokci).

    b) przepis rozbudowany (podany lata temu na forum www.innemiejsce.net)
    – 2 części mąki pszennej,
    – 1 część soli kuchennej drobnoziarnistej,
    – 3/4 części wody o temperaturze pokojowej,
    – klej do tapet (dodaje się 1 łyżkę na na każde 10 dag mąki)
    Po wymieszaniu mąki, soli i kleju do tapet, dodajemy powoli wodę cały czas mieszając tak, by uniknąć powstania grudek. Masę zagniatamy około 15 minut aż nabierze jednolitej i elastycznej konsystencji. Może się wydawać, że masa jest za gęsta i zechcecie dolać wody. Nie róbcie tego. Po dokładnym zagnieceniu masa nabierze odpowiedniej wilgotności.
    Kiedy konsystencja jest już odpowiednia formujemy z niej kulę i wkładamy do woreczka foliowego, żeby nie wyschła. Tak zawinietą masę możemy przechować w lodówce.
    Chcąc połączyć pojedyncze elementy, należy mające stykać się powierzchnie zwilżyć mokrym pędzelkiem. Lepiej się przykleją.
    Po ulepieniu figurki należy suszyć w piekarniku. Są różne szkoły jeżeli chodzi o czas i temperaturę. Ja piekę około 5-6 godzin w niskiej temperaturze tzn. 50-60 C, obracając je co godzinę by równomiernie wysychały. Można robić przerwy w czasie suszenia, pilnując jednak by w sumie figurki przebywały w piekarniku tyle, ile powinny.
    Po wystudzeniu maluję je farbami akrylowymi (akwarele się nie nadają).
    Całość można na koniec pociągnąć lakierem, co utrwali figurkę.

    c) „zawieszka zapachowa” z pomarańczy i goździków wygląda pięknie, a pachnie jeszcze lepiej. Starszaki mogą własnoręcznie pokroić pomarańcze na plastry, maluchy w sposób dowolny ozdabiają przygotowane plastry goździkami… Gotowe plastry suszymy na kaloryferze (ale to już nie w tym roku), lub w piekarniku.

  5. OZDOBY POZACHOINKOWE oraz małe prezenciki. W naszym domu każdy przygotowuje jakieś prezenty. W ostatnie dni przed Wigilią dzieci chowają się po kątach, szykując niespodzianki, a dorośli chodzą niewyspani, bo tworzą prezenty nocami. Szyjemy, lepimy, malujemy, piszemy. Te własnoręcznie wykonane pamiątki sprawiają mnóstwo radości, a dodatkowo ozdobiony na Święta dom tworzy połowę atmosfery.a) Świetny efekt daje malowania gałęzi. Najpierw jest spacer, szukanie połamanych drzew, wybieranie odpowiednich fragmentów. Potem osuszanie i malowanie (farbami akrylowymi i grubym pędzlem), czyli ćwiczenie obręczy barkowej (uwaga! To zajmuje znacznie więcej czasu niż się wydaje).

    b) kiedy mamy już gotowy wiecheć w wazonie, zabieramy się do tworzenia kolejnych ozdób, np. szytych z filcu. Ośmiolatek spokojnie poradzi sobie z tym zadaniem, a i czterolatkowi powinno się udać przy małej pomocy. 

    c) Ponieważ podawanie wzorów i dokładnych rad jak należy coś wykonać budzi mój opór, to poniżej podrzucamy tylko garść pomysłów i hasło dnia: dajmy dzieciakom tworzyć! W 99% przypadków wymyślą coś niesamowitego, co nam nawet do głowy nie przyjdzie. Poniżej:
    wieniec na drzwi (wykonany z kartonowych talerzy jednorazowych, waty łańcuchów popcornu)
    aniołki ze styropianu papieru
    łańcuchy z nawleczonego na nitkę popcornu
    kwiat z krepiny i styropianu
    choinki ze wstążek i koralików
    aniołki ze spinaczy i koralików

    Dzieci się starzeją, my dorastamy, a kolekcja corocznych domowych prezentów rośnie. Za kilka(naście) lat będziemy mieć rewelacyjne pamiątki. Zapraszamy do wspólnej zabawy!

 

 

 

Małgorzata Wojnar – mama Antka i Oli; główna pomysłodawczyni scenariuszy zajęć Szalonych Naukowców; autorka książeczki Przyroda w zagadkach Wydawnictwa Edgard.

 

A

Powyższe ozdoby i wypieki współtworzyło kilka dziewczyn: 

Moje zdjęcie
Kasia Nowacka – blogerka żyjąca w Toskanii, która śni po włosku; mama dwóch niesamowitych synów, czarodziejka kuchenna; prowadzi blogi Dom z Kamienia oraz Kuchnia w Kamiennym domu; użyczyła nam przepisów na pierniczki oraz delikatne ciasteczka cynamonowe

Edyta Najmóła – Mama dwóch synów, która podzieliła się z nami przepisem na masę solną

 

Majka Przybylak – Mama dwóch córek, która dzielnie przewlekała wstążki i koraliki, tworząc choinki i aniołki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*