nabijanie jajka w butelkę

logoSzNNabijanie jajka w butelkę to spora dawka nauki i niezła zabawa w jednym, przy czym trwa moment i ciężko zrobić efektowne zdjęcie, pozostaje mi więc opis.
Potrzebne są:

  • szklana butelka z dość szeroką szyjką
  • jajko ugotowane na twardo
  • kawałek papieru
  • zapałki/zapalarka
  • ew. oliwa/olej

 

To doświadczenie wymaga nieco zręczności, więc nadaje się raczej dla nastoletniego Tolka, ew. jako pokaz dla małej DemOlki – ale raczej na zasadzie zabawy niż tłumaczenia co się właściwie stało. Ona jeszcze nie bardzo się dziwi, że jajko nagle przecisnęło się przez szyjkę od butelki. Ot, stało się i już.

jajko w butelce

Co robimy? Podpalamy kawałek papieru, szybko wrzucamy go do butelki i zakrywamy szczelnie wlot powietrza jajkiem. Jeżeli jajko jest wyjątkowo duże, albo szyjka butelki dość wąska, to można uprzednio wspomóc się naoliwieniem jajka, żeby nadać mu nieco poślizgu, ew. wziąć je w całości do ust i poślinić, ale to jest wersja, która w naszym domu budzi lekkie obrzydzenie. 😉

Najkrótsze wytłumaczenie tego doświadczenia to fakt, że palący się ogień powoduje różnicę ciśnień powietrza wewnątrz i na zewnątrz butelki. Gdyby zostawić butelkę odetkaną, to ciśnienie natychmiast samo by się wyrównało. Ponieważ jajo blokuje dostęp powietrza z zewnątrz i różnica ciśnień rośnie i jajo jest „zasysane” do środka.

Jeżeli chcemy wyjąć jajko ze z butelki, to musimy ustawić je węższą stroną w otworze, szczelnie objąć szyjkę ustami z całych sił dmuchać (tak, tak! nie zasysać, tylko dmuchać). Ta ostatnia część przypomina mi nieco zabawę, którą raz na jakiś czas trenujemy w ramach ćwiczeń logopedycznych: bierzemy lejek, odwracamy go do góry nogami, wsadzamy do środka piłeczkę ping-pongową i przytrzymujemy ją palcem przy samej dziurce. Zaczynamy z całej siły dmuchać i jednocześnie puszczamy piłeczkę. Powinna się jakiś czas utrzymać i spaść dopiero, jak zabraknie nam tchu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*