Kurka domowa na wybiegu – czyli mama wraca do pracy

tumblr_nqx8v443gK1tubinno1_1280Zajmujesz się w domu swoim małym skarbem i jest Wam dobrze. Ale zdarza się, że w końcu nadchodzi taki moment, kiedy chcesz/powinnaś wrócić na rynek pracy. To nigdy nie jest to łatwa decyzja i, oczywiście, trzeba się do tego należycie przygotować. Najłatwiej jest, jeśli „stara” praca spokojnie czeka. Gorzej jeśli trzeba zacząć do nowa…  Przygotowanie dotyczy kilku obszarów:

OBSZAR PSYCHICZNY

Dla większości mam rozstanie z dzieckiem, z którym dotychczas spędzały 24 godziny na dobę może być ciężkie i wywoływać poczucie winy. Czasem opinie otoczenia dolewają oliwy do ognia – „co z Ciebie za matka, oddajesz takiego maluszka do żłobka?!”, „Jak to wpuścisz do domu obcą kobietę? Niania będzie ci wychowywać dziecko?!”

Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego chcesz wrócić na rynek pracy? Jaką wartość dodaną z tego tytułu będziesz miała TY, a jaką Twoja RODZINA. Czy jesteś gotowa, by ktoś inny zajął się Twoim dzieckiem?

Jeśli tak, ważne, żebyś powoli przyzwyczajała dziecko do swojej nieobecności, by częściej zostawało samo z Tatą, Babcią czy kimś innym, do kogo masz zaufanie. Nastaw się, że raczej nie będzie łatwo (Tobie, nie dziecku), ale pozytywne nastawienie i pomoc otoczenia powinny zdecydowanie ułatwić ten moment.

Z racji tego, że nie jestem psychologiem, tylko andragogiem i doradcą zawodowym, nie czuję się na tyle kompetentna by głębiej pisać o tym obszarze, dlatego skupię się na obszarze zawodowym.

OBSZAR ZAWODOWY

Przygotowania są zależne od Twojej aktualnej sytuacji, to znaczy: czy masz gdzie wracać?
Jeżeli jesteś na urlopie macierzyńskim/rodzicielskim/wychowawczym, prawdopodobnie chcesz wrócić do dawnego miejsca pracy. Oczywiście, jest to bardziej komfortowa sytuacja, niż szukanie zupełnie nowego miejsca zatrudnienia. Jednak taki powrót również powinnaś zaplanować.

Najważniejsze pytanie: czy Twoje dziecko pójdzie do żłobka, przedszkola? Czy zostanie z opiekunką? Czy zajmie się nim ktoś z Rodziny?

Przy pierwszej opcji (żłobek/przedszkole) – musisz mieć plan B, niestety zdarza się, że dzieci chodzące do tego typu instytucji często chorują. Śmiem twierdzić, że większość pracodawców nie jest zachwycona, kiedy chodzimy na zwolnienia. Oczywiście, zdarzają się takie miejsca pracy, gdzie częściowo możemy pracować zdalnie, co pozwala na połączenie opieki nad chorym dzieckiem i wykonywaniem swoich obowiązków zawodowych. Niestety, nie są to zbyt częste sytuacje. Pewnym rozwiązaniem jest też powrót w niepełnym wymiarze pracy.

[Kodeks pracy Art. 1867. § 1. Pracownik uprawniony do urlopu wychowawczego może złożyć pracodawcy pisemny wniosek o obniżenie jego wymiaru czasu pracy do wymiaru nie niższego niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy w okresie, w którym mógłby korzystać z takiego urlopu. Pracodawca jest obowiązany uwzględnić wniosek pracownika].

Dlatego fajnie, gdybyśmy w odwodzie miały kogoś, kto zajmie się maluchem okazjonalnie, właśnie podczas choroby (może to być Tata – czasem o dziwo łatwiej mu dopasować swój grafik, czy pracować zdalnie, wziąć urlop), babcia, dziadek, ciocia, sąsiadka, opiekunka – czyli Ci wszyscy, do których mamy zaufanie, a oni mają czas.

Oczywiście są sytuacje, gdy jesteśmy zdane na siebie i wtedy, może się okazać, że na daną chwilę połączenie życia osobistego i zawodowego może być problematyczne lub niemożliwe. Nie powinnyśmy mieć wtedy wyrzutów sumienia, takie sytuacje się zdarzają. Jeżeli jest taka możliwość wracamy na urlop wychowawczy i pamiętamy, że prawdopodobnie kolejna próba wysłania dziecka do żłobka lub przedszkola, może się lepiej udać.

Nie oszukujmy się. Przez te kilka miesięcy/lat pobytu w domu wypadłaś trochę z obiegu. W Twojej pracy mogło się zmienić wszystko, np. regulacje prawne, ustawy, używane programy komputerowe, Twój zakres obowiązków, itd. w związku z tym możesz dostać propozycję powrotu na inne stanowisko pracy:

[Kodeks pracy 2016 r – Art. 1864. Pracodawca dopuszcza pracownika po zakończeniu urlopu wychowawczego do pracy na dotychczasowym stanowisku, a jeżeli nie jest to możliwe, na stanowisku równorzędnym z zajmowanym przed rozpoczęciem urlopu lub na innym stanowisku odpowiadającym jego kwalifikacjom zawodowym, za wynagrodzeniem nie niższym od wynagrodzenia za pracę przysługującego pracownikowi w dniu podjęcia pracy na stanowisku zajmowanym przed tym urlopem].

Powinnaś spróbować już w domu zapoznać się z aktualnymi wiadomościami, podpytać znajomych z pracy o nowości, poczytać tematyczną prasę, serwisy www itp.

Sytuacja wygląda bardziej skomplikowanie, gdy nie masz gdzie wracać i stoisz przed wyzwaniem poszukiwania zupełnie nowej pracy.

Na początku może to wyglądać dość groźnie, ale nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Po pierwsze zacznij od zastanowienia się co chciałabyś robić: czy poszukiwać pracy w obszarze, w którym działałaś przed byciem mamą, czy też zdecydować się na coś zupełnie nowego?

Czymś normalnym jest, że możesz nie wiedzieć/mieć obawy. Warto zgłosić się po pomoc jeżeli jesteś zarejestrowana w Urzędzie Pracy w swoim mieście. Możesz umówić się na spotkanie z doradcą zawodowym, który wspólnie z Tobą może zaplanować dalszą ścieżkę zawodową. Doradca zawodowy ma różne narzędzia, które mogą Ci pomóc: testy zawodowe, pomoc przy wyborze ewentualnego szkolenia, pomoc w przygotowaniu CV, symulacja rozmowy kwalifikacyjnej. Może również zaproponować Ci udział w bezpłatnych warsztatach grupowych dotyczących tematyki rynku pracy.

Możesz także udać się do Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej przy wojewódzkich urzędach pracy, gdzie również możesz uzyskać pomoc w wyżej wymienionych zakresach.

Pamiętaj: doradca zawodowy to też tylko człowiek i niekoniecznie możecie „nadawać na tych samych falach”,  dlatego  w przypadku niedogadania się, nie zrażaj się, tylko poproś o zmianę. W takiej relacji ważne jest wzajemne zaufanie i szacunek!!

Jeżeli już ustalisz kierunek, w którym chcesz zmierzać WEŹ SIĘ ZA SIEBIE. Możesz wiele zrobić:

– poszukać w sieci darmowych szkoleń językowych, portali tematycznych, blogów, itp.

– jeżeli wybierzesz dalszą drogę zawodową, gdzie wymagane jest inne niż dotychczas wykształcenie lub uprawnienia, za nim zdecydujesz się sama pokryć koszty, możesz spróbować poszukać projektów unijnych. Tam są często darmowe lub częściowo dofinansowywane szkolenia.

Oczywiście, możesz również zgłosić się do Urzędu Pracy. Tam, jeżeli w danej chwili są dostępne środki,  możesz uzyskać możliwość odbycia szkolenia grupowego, indywidualnego lub uzyskać dofinansowanie studiów podyplomowych, jak również innych form pomocy. Zachęcam do odwiedzania bezpośrednio strony www wybranego Urzędu.

A może planujesz pracę na własny rachunek, co może się wiązać z założeniem własnej działalności gospodarczej. Podstawą jest pomysł, a potem przemyślana i zaplanowana jego realizacja.

Podczas tych działań napotkasz wiele pytań i wątpliwości, dlatego warto porozmawiać z kimś, kto się na tym zna. Tu znajdziesz wiele pożytecznych informacji http://firma.um.warszawa.pl/, zapraszam również na stronę www.akademiaparp.gov.pl , gdzie znajdziesz duży wybór bezpłatnych szkoleń e-learningowych.

Często przeszkodą przy otwieraniu własnego biznesu są finanse, a raczej ich brak lub nie wystarczająca ilość, dlatego  możesz próbować uzyskać dofinansowanie, takiej działalności w Urzędzie Pracy lub ze środków Unii Europejskiej. https://prod.ceidg.gov.pl/ceidg.cms.engine/?D;f3ed8827-8bd4-4c2d-a2f8-0e3ef7e33c0a

Wszystkie decyzje należą do Ciebie, musisz tylko się odważyć, być na TAK i zacząć działać.

Niech moc będzie z Tobą. 😉

 

 

Nikolett Nagy-Skibińska

Nikolett Nagy-Skibińska – formalnie doradca zawodowy; nieformalnie: mama dwójki Potworzaków i housemanager, czyli po prostu kurka domowa.

Stawia czoła nowym wyzwaniom, próbuje pokonywać własne słabości, po prostu żyje. Lubi ludzi: rozmowę, możliwość pomocy, spotkania, wymianę poglądów.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*