klocki Morphun – dźwignie, koła zębate i równie pochyłe w akcji

Jakiś czas temu do naszego domu trafiły klocki Morphun. Na oficjalnej stronie możemy o nich przeczytać tak:

Screen Shot 2018-01-19 at 15.54.24.png

Nie pozostało nam nic innego, jak zacząć testowanie.

Na pierwszy ogień poszły klocki matematyczne, które są teraz w stałym użyciu i poza tym, że dostarczają DemOlce sporo zabawy, to dodatkowo pomagają Jej w nauce rachunków.
Są naprawdę pomysłowe, a dodane do zestawu karty pracy ujmują mi wiele przygotowań – po prostu wyjmuję gotowca i już – matematyka sama wchodzi do głowy!
IMG_0651

A
Równie często używamy klocków Morphun z literkami, które pokochałyśmy miłością wielką
i o których napiszę już niedługo. Są naprawdę rewelacyjne! Służą nam do zabawy, ćwiczenia szeregów, pisania, czytania i grania. One, w przeciwieństwie do klocków matematycznych, nie mają polskich kart pracy i dlatego część naukowa użycia wymaga nieco przygotowań. 

IMG_0149

A
W końcu przyszła pora na to, czego od początku nieco się obawiałam, tj. klocki stricte budowlane i – jak dla mnie – mocno techniczne.

Do wyboru miałyśmy zestawy: podstawowy, dźwignie i huśtawki oraz koła zębate. I po chwili zastanowienia wybrałyśmy… wszystko na raz (i tu uprzedzam, że na poniższych zdjęciach jest mieszanka tychże), a zabawa dość szybko objęła większość salonu.

A
…ale wcale nie było „różowo”. Ponura prawda jest taka, że nie radzimy sobie z DemOlką z tymi klockami i musiałyśmy wezwać na pomoc naszego domowego nastolatka, który niezwykle poważnie podszedł do wyznaczonego zadania. 😉

A
Tolek problemów nie ma – zbudował wszystko, do czego instrukcje wpadły Mu w ręce:
– huśtawka? no problem
– katapulta? proszę bardzo!
– taczka? ależ proszę!

A
Niespecjalnie podobały Mu się tylko sesje zdjęciowe, które sobie wymyślałam – na przykład, żeby uchwycić działanie katapulty, czyli klocek w locie (udało się już przy dziewięćset dwudziestym piątym podejściu 😉 ).

A
DemOlka skupiła się na prostych budowlach i te faktycznie nie sprawiały Jej żadnego problemu.

A
Mniej więcej w tym momencie „zaskoczyła” Jej wyobraźnia i (kiedy już powstały łopata, grabie i sektor), jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać kwiaty i kwiatki, aż w końcu wyrósł cały ogródek, który DemOlka mogła zacząć uprawiać.

A
O samym sposobie łączenia klocków pisałam już wcześniej >>KLIK<<. Wydawało się, że ten etap za nami, ale kiedy przyszło do budowli „bardziej przestrzennych” zupełnie się pogubiłyśmy i co chwila okazywało się, że czegoś nie możemy połączyć, lub łączymy tak, że się blokuje i nie chce się ruszać tak, jak powinno. Tolek, który ściśle trzyma się instrukcji, nie ma tych problemów, bo łączy dokładnie to, co widzi na zdjęciach.
DemOlka wymyśla budowle i frustruje się, kiedy klocki „nie nadążają” za Jej wyobraźnią.
A mi nie wychodzi. I już.

Tyle, że fakt, że mi „nie wychodzi”, nie skreśla tych klocków. Świadczy jedynie o tym, że akurat dla nas nie są idealne. Ale jakby trafiły do Tolka 5-6 lat temu, to byłby zachwycony…

Klocki Morphun są bardzo dobrej jakości – świetnie wykończone, miłe w dotyku, kolorowe. Dają ogromne możliwości edukacyjne: zestaw o dźwigniach i huśtawkach jest wprost stworzony do pokazania dzieciakom czym są maszyny proste… i to niezależnie od wieku dzieci. Musimy tylko dopasować język do wieku odbiorców i zabrać się do budowania…

A
Na przykład możemy opowiedzieć i pokazać, że…

…znacznie łatwiej jest podnieść ciężar za pomocą dźwigni.
Ramię dźwigni ustawia się na podstawce, która nazywa się punkt podparcia. Ramię dźwigni musi pokonać dłuższą drogę niż ciężar, ale potrzebna jest do tego znacznie mniejsza siła – czyli można się mniej zmęczyć. Na tej samej zasadzie działa taczka (kółko to nasz punkt podparcia), huśtawka czy nożyczki (to miejsce, w którym krzyżują się ostrza) – to właśnie punkt podparcia. Dlatego np. łatwiej będzie nam otworzyć puszkę z piciem używając jako dźwigni łyżeczki, niż monety 0 to pokazuje o ile jest prościej, jeśli ramię jest dłuższe…

A
…  że równia pochyła to prosta maszyna z płaską, gładka powierzchnią. Jest używana do przesuwania obiektów na wyższy poziom przy minimalnym wysiłku. Przy użyciu równi zużywa się więcej czasu, ale mniej siły, więc można przesunąć obiekty na wyższy poziom…

A
… i że koło zębate to kolejny świetny wynalazek ludzi. Używa się ich do wielu maszyn, silników i nawet do robotów. Kół zębatych używa się do zmiany prędkości. Kiedy kręci się jedno koło, zwane kołem napędowym, porusza ono koła sąsiednie. Większe koło będzie się kręcić wolniej, a mniejsze – szybciej.

A

Mam nieodparte wrażenie, że jeśli klocki Morphun trafią w ręce jakiegoś zapalonego, małego technika, to zabawa będzie trwała wiele, wiele godzin i będzie obfitowała w dziesiątki eksperymentów.

 

Temat maszyn prostych i ogrodów zgłębialiśmy dzięki współpracy z firmą klocki.edu.pl

logo_1_big klocki.edu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*