jak świat jest wielki wszerz i wzdłuż…

Usiłuję od jakiegoś czasu pokazać DemOlce gdzie jest nasze miejsce we wszechświecie – co to jest dzielnica, gdzie jest Warszawa, czym jest Polska, jak ma się do Europy i świata i jak wypada na tle kosmosu. Idzie mi… średnio. Tymczasem wybrałyśmy się na spacer obrazujący jak różnie można widzieć świat, co dla kogo jest ważne i o co trzeba dbać  według dzieci. I choć DemOlka niewiele zrozumiała to wydawała się niezwykle zadowolona z możliwości objęcia całej kuli ziemskiej i podparcia jej.

Szukałyśmy Afryki, rozpoznawałyśmy Australię i poznawałyśmy Ameryki… Przy okazji rozmawiałyśmy o efekcie cieplarnianym, zanieczyszczeniu planety i powietrza, o różnych ubiorach dzieci w różnych częściach świata, o motylach, roślinach i wielu innych światowych zagadnieniach. DemOlka zachwycała się różnymi fakturami, porównywała temperaturę metalu, plastiku, piasku, lusterek, kapsli i farby fundując sobie tym samym trening integracji sensorycznej.

Bawiła się.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*