jak chorować, to tylko z Mamą!

Zima w tym roku nie dopisała, mrozu zabrakło i wszelakie wirusy oraz bakterie rozbuchały się na dobre. Na oddziałach pediatrycznych brakuje miejsc, rodziny chorują grupowo, co drugi przedszkolak chodzi z glutem do pasa i kaszlem takim, jakiego nie powstydziłby się rasowy gruźlik. Placówki oświatowe świecą pustkami, dzieci siedzą w domach, rodzice podpierają się nosami ze zmęczenia. Latorośle się cieszą, starszyzna mniej.

img_5996-1

Mama w tandemu Glam Girl and More napisała dla nas o tym, że kombinowała jak tylko mogła, żeby obrzydzić córce chorowanie, a tym samym zachęcić Ją do szybszego zdrowienia i powrotu do przedszkola. Nie wyszło. W sumie się nie dziwę. Mam prawie cztery dychy na karku, a dalej rozczulam się, kiedy Mama proponuje mi ciepłą herbatę jak zaczynam chorować. Widać nie ma limitu wiekowego, po którym dziecko przestałoby potrzebować mamy w czasie słabości.

img_6018-1
A poza tym atrakcje, które serwuje w domu GlamGirlowa Mama, niejednego zachęciłyby do zasymulowania choroby. Zapraszamy do lektury zaprzyjaźnionego bloga!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*