Grecja – projekt: mali podróżnicy

Ponieważ Grecja dla DemOlki była zupełną abstrakcją, musiałyśmy się nieco napracować, żeby cokolwiek zaczęło Jej się z tym słowem kojarzyć. A że najłatwiej trafić do naszych serc przez żołądek, cała rodziną wybraliśmy się na obiad do naszej ukochanej greckiej knajpki – iGreka. Uwielbiamy tam chodzić – po pierwsze jedzenie jest pyszne, po drugie jest fajny klimat, a po trzecie tu i ówdzie leżą książki i przewodniki po Grecji, więc przy okazji czekania na posiłek można trochę poczytać. A jak w około rozchodzą się smakowite zapachy, to od razu lepiej wszystko wchodzi do głowy.

PhotoCollage Share File3

PhotoCollage Share File5

PhotoCollage Share File4Ponieważ uparłam się, że – specjalnie do zdjęć – musi zapanować mnogość dań, a potem żal było zostawiać, to tak się przejedliśmy, że na kilka dni musiałyśmy odłożyć nasze dalsze prace. Grecja wychodziła nam nosem. 😉 W końcu udało nam się przetrawić i zaczęłyśmy zabawę właściwą. Zaczęłyśmy banalnie – od szukania Grecji na globusie i sprawdzeniu czy aby na pewno na mapie jest to samo.

globus vs. mapa

Potem sprawdziłyśmy co o Grecji narysowali Mizielińscy. Najbardziej – jak zawsze – spodobała nam się część żywieniowa (tym bardziej, że po greckiej knajpce dobrze wiedziałyśmy co oglądamy). Łykając ślinę postanowiłyśmy oderwać się na chwilę od książek i sprawdzić co internet nam o Grecji powie.

Najpierw próbowałyśmy nauczyć się mówić po grecku (z miernym skutkiem):

Potem zawadziłyśmy o alfabet grecki, ale szybciutko się z tego wycofałam. DemOlka powolutku uczy się czytać i bałam się, że zrobię Jej mętlik w głowie. W między czasie wyskoczyły nam greckie piosenki dla dzieci, które tylko utwierdziły nas w przekonaniu, że to znacznie trudniejszy język, niż by się mogło wydawać. DemOlce najbardziej spodobał się odcinek bajki „Marta Mówi” o mitach greckich – tym bardziej, że zaczyna się od niezwykle znudzonych dzieci. Wyraźnie widziałam, że pierwsze sceny w bajce trafiły w odczucia śmiertelnie znużonej deszczem DemOlki (od prawie dwóch tygodni były u nas dwa bezdeszczowe dni; leje tak, że nawet my – miłośniczki opadów – wymiękamy i nie wychylamy nosa z domu).

Marta mity 1 Marta mity1

 

 

 

 

 

 

 

 

Ten odcinek jest napakowany mitami tak, że musiałyśmy podzielić go na kilka części, ale stał się świetnym punktem wyjścia do dalszych rozmów i zabawy w teatr. DemOlka rysowała postacie aktorów, a ja szybko wydrukowałam bogów; wycięłyśmy ich i DemOlka poprzyklejała je do patyczków od szaszłyków.
Ponoć najważniejsze, to mieć wyczucie czasu – idealnym wykazał się Tolek, który w tym momencie wrócił ze szkoły. Akurat, żeby nadać bogom imiona i opowiedzieć młodszej siostrze kto jest kim.

Okazało się, że opowieść starszego brata znacznie lepiej wchodzi do głowy niż mity w postaci (świetnego) słuchowiska i trzy imiona zostały zapamiętane (Hermes, Hades, Persefona); przy okazji poćwiczony został język, który nie lubi się z literą S. Na tym skończyłyśmy greckie zabawy tego dnia.

Przy kolejnym podejściu do tematu DemOlka zajęła się tworzeniem teatru, a mnie w ostatniej chwili olśniło, że jak teatr – to grecki! Miałyśmy odtworzyć grecki wzór, zrobić wieniec laurowy i koniecznie  zawinąć DemOlkę w prześcieradło. I tu miała się zacząć najbardziej twórcza praca… a zamiast tego zderzyłam się (po raz kolejny) z asertywnością mojego dziecka, które wolało czytać, studiować mapy i robić swój teatrzyk, z zastrzeżeniem „mamo, ale ty stań dalej, dobraaaa?!” Tylko nad flagą zdążyłyśmy się jeszcze razem pochylić.

IMG_4981

Coś tam jednak w DemOlkowej głowie zaświtało, bo kilka dni później przyłapałam Ją na ustawianiu „greckich budowli” na mapie…

IMG_4904

i na tworzeniu Olcinej wersji kolorystycznej Partenonu…

IMG_5015

… spotkałam Hadesa, co szybki jak wiatr przemykał nad Partenonem…

IMG_5011

… widziałam DemOlkę, która niemal z lupą studiowała rzeźbienia na figurkach, obrazkach i mapach…

IMG_5013

…zauważyłam, że DemOlka sama wytropiła w jednej z książek starszego brata grecką przygodę…

IMG_4843

IMG_4869

… i podsłuchałam jak DemOlka sama sobie pod nosem opowiadała, jak dawno temu jechaliśmy na wakacje autem z Polski do Grecji; ku mojemu ogromnemu zdziwieniu pokazywała sobie przy tym drogę palcem (i robiła to dobrze!!)…IMG_5007

…a od Mojej Mamy dowiedziałam się, że moja Córcia opowiada wszem i wobec, że na wakacje jedziemy do Grecji. Jestem chętna. 😉
Chyba obu nam pozostał niedosyt i coś mi się wydaje, że do Grecji będziemy często wracać przez najbliższe miesiące.

IMG_4871

Na tę chwilę największym odkryciem, dokonanym przy okazji greckich zabaw, jest czytanie map. Olka zassała tę umiejętność, zachwyciła się nią, zauroczyła. O nieprzewidywanych porach dnia i nocy znajduję Ją nad mapami lub globusem. Wyszukuje Polskę i Grecję wciąż do nowa, coraz szybciej, z coraz większą radością i zadaje 100 pytań na minutę. O to chodziło!

Post powstał w ramach projektu Mali Podróżnicy

4 Comments on Grecja – projekt: mali podróżnicy

  1. Swieta podroz palcem po mapie.
    Widzeswietne ksiazki, mapy i figurki.

  2. Cudnie, cudnie, przecudnie!!!! Niesamowicie mnie cieszy Twój post!!! Dziekuje za niego!!! Pomijajac już fakt, że warsztat wyszedł Wam świetny – nie będę wymieniać co mi się podoba, bo podoba mi się absolutnie wszystko – o to właśnie chodziło!!! Gdy myślałam nad tym projektem, miałam nadzieję, że stanie się on poczatkiem czegoś większego. Poczatkiem nowej pasji, poczatkiem nowej ciekawej zabawy, może zacheci do podróży… Brawo Wy!!! My jeszcze we Wloszech i zostaniemy tam pewnie do końca przyszłego tygodnia, bedziemy czerpać od Was inspiracje!

    • Dziękujemy. :) Po starcie francuskiem bałam się, że będzie nudno, że dzieciakom się znudzi bez prawdziwych podróży. Tymczasem dziś moja rodzina poszła na pokaz muzyki hiszpańskiej, w ramach przygotowywania się do „małego podróżowania”, a za 2 tygodnie jedziemy na szybko wypad „na zachód”, żeby mieć podkład do kraju grudniowego – jakby projekt zaczął żyć w nich własnym życiem. Fascynuje mnie to. :)

  3. Ile smakołyków na stole! Świetna wyprawa!

3 Trackbacks & Pingbacks

  1. co zrobić z plastikiem? projekt: dziecko na warsztat, cz. 1 |
  2. Włochy – lapbook |
  3. Włochy cz.1. projekt: mali podróżnicy |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*