gdzie jest Polska, a gdzie Warszawa

Pamiętam, jak zachwycałam się przemyśleniami pięcioletniego Tolka i z równą radością słucham teraz DemOlki. Widać, że mają zupełnie inny odbiór rzeczywistości, innym tokiem idą ich myśli i wyciągają zupełnie różne wnioski. Niezmiennie rozmowa z Nimi jest po prostu przyjemnością.

DemOlka ma 5,5 roku. To dużo i mało. Dużo, bo można z Nią fajnie porozmawiać, przejąć trochę dziecięcego zachwytu nad światem, słuchać z zapartym tchem Jej przemyśleń.
Mało, bo czasem okazuje się, że gubi się w zupełnie podstawowych pojęciach, np. każdy niezrozumiały język nazywa angielskim, cyfry i litery to dla Niej to samo, nie odróżnia miast od państw. I właśnie na tym ostatnim rozróżnieniu postanowiłam się skupić. Dość szybko odkryłam, że są dwie możliwości: a) DemOlka jest za mała, żeby to zrozumieć, b) kiepski ze mnie nauczyciel. Ponieważ na a) nie mam wpływu, to postanowiłam sprawdzić czy mogę jakoś zmienić b). I tak trafiłyśmy na spacer z przewodniczką po Starym Mieście w Warszawie.

PhotoCollage Share File-001

Grupa była zupełnie przypadkowa – dzieci w wieku 4-9 lat, częściowo w ed. Spotkanie i prezentacja odbyły się pod Kolumną Zygmunta i tu nastąpiła pierwsza część opowieści – o tym, kórym królem Polski był Zygmunt, co miał wspólnego z cyfrą cztery i co działo się z kolumną w trakcie transportu.

IMG_4062

IMG_3799

IMG_3804

Potem było dotykanie starych kolumn, bieganie po dziedzińcu Zamku Królewskiego i rozwiązywanie różnych zadań, szukanie Słowackiego, poszukiwanie pelikana, głaskanie dzwona, szukanie najstarszych elementów okolicznych budynków, spacer po starówce, chwila wytchnienia w labiryncie na podzamczu i na samy końcu spacer wzdłuż Wisły.

IMG_3821 IMG_3834 IMG_3835

IMG_3839

Przyznaję bez bicia: trochę się nudziłam. Parę razy przemknęło mi przez myśl, że jest za mało ciekawostek, za mało informacji, a za dużo chodzenia w kółko. Przeszłyśmy 7 kilometrów w 2 godziny, Przy okazji potwornie zmarzłam i kompletnie mnie przewiało (to był jeden z pierwszych dni po ochłodzeniu). Ale kiedy w domu zaczęłam z DemOlką oglądać zdjęcia, rozmawiać o spacerze, kiedy wyjęłyśmy kartki z „zadaniami specjalnymi” nagle odkryłam, że ten spacer był dokładnie taki, jaki był potrzebny DemOlce.
Grupa była niezwyle energetyczna, zdominowana przez młodsze dzieci, które praktycznie nie zatrzymywały się ani na moment i przewodniczka po prostu dopasowała się do nich. Nudziliby się przy dłuższych opowieściach i pewnie wcale nie zapamiętaliby więcej.

IMG_3855

Dzięki spacerowi DemOlka w końcu dokonała rozróżnienia Warszawa-Polska i co i raz zaskakuje nas tym, co utknęło Jej w główce – ostatnio opowiedziała Tolkowi gdzie na Starym Mieście był szpital i że można go odnaleźć dzięki kamiennemu pelikanowi (wiecie, że to symbol opiekuńczości i dzięki niemu można odnaleźć także stary szpital wrocławski?).

IMG_3880

Oficjalna część spaceru zakończyła się na placu zabaw nad Wisłą, nieopodal globusów. Ale o tym napiszemy innym razem, jak zabierzemy tam na spacer Tolka i Kota.

PhotoCollage Share File

 

Post powstał jako wstęp do projektu Nasza Polska:Nasza Polska logo

3 Comments on gdzie jest Polska, a gdzie Warszawa

  1. Ale fajny spacer:)Może uda nam się kiedyś wziąć udział w podobnym, Tosia byłaby zachwycona;)

  2. Bardzo fajny ten Wasz „nudny spacer” 😉 😛 My też chętnie „ponudzimy się” tak w Warszawie :-)Musimy znowu pojechać do Warszawy, ale tym razem może na dłużej niż ostatnio 😀 Ale… nasz Kraków też cudny – zapraszamy! 😀

  3. Swietny spacer!!!

4 Trackbacks & Pingbacks

  1. prywatna mapa Polski – projekt dziecko na warsztat |
  2. projekty międzyblogowe |
  3. prywatna mapa Polski Cd; projekt: Nasza Polska |
  4. geografia Polski; projekt: Nasza Polska |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*