Akademia Pana Kleksa

“Akademii Pana Kleksa” nie trzeba przedstawiać, jednak krótko przypomnę treść tym, którym nieco uleciała z pamięci. Nie zdradzę przy tym żadnych tajemnic najmłodszym czytelnikom, którzy pierwszy raz sięgają po tę rewelacyjną książkę.

Dwunastoletni Adaś Niezgódka trafia do Akademii uczonego Pana Kleksa. Jest tam razem z dwudziestoma trzema innymi chłopcami o imionach, zaczynających się od litery A oraz tajemniczym szpakiem Mateuszem (konia z rzędem temu, kto nie pamięta najścia wilkołaków z filmu)! Adaś postanawia opisać w pamiętniku jak wygląda nauka w akademii i opowiada o tak niesamowitych zajęciach, jak kleksografia, nawijanie na szpulki liter z książek czy leczenie zepsutych sprzętów. Opis gotowania z kolorowych szkiełek i farbek wyraźnie działał na wyobraźnię mojego domowego ośmiolatka, a ja w myślach zachwycałam się Brzechwą. Ponieważ w naszym domu czytanie stale staje się wprowadzeniem do czarowania, a czarowanie wstępem do nauki, to tę książkę wiele razy odkładaliśmy, żeby sprawdzić jak my możemy mieszać barwy, co możemy naprawiać i co nam z tego wyniknie.

Czytałam „Akademię Pana Kleksa” wiele razy, z czego ostatni raz jakieś 25 lat temu. I znowu mnie oczarowała. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że gdyby napisał to jakiś Amerykanin, to już dawno mielibyśmy filmy, które deklasowałyby dzisiejszego Harrego Pottera.

Do tej pory moje dzieci kojarzyły Brzechwę z krótkimi (ukochanymi) wierszykami, dlatego z pewną dozą nieśmiałości przystały na jakąś dłuższą formę tego pisarza. W miarę czytania syn był coraz bardziej zasłuchany i zachwycony, coraz bardziej dawał porwać się magii czarodziejskiej akademii i coraz bardziej czekał na to, jak zakończy się historia tajemniczej szkoły oraz szpaka Mateusza. Tym bardziej mistrzowskie zakończenie książki (na wszelki wypadek nie będę pisać, jakie) spowodowało, że mój ośmioletni syn pierwszy raz kompletnie “zgłupiał” przy lekturze. Jeszcze kilka kolejnych dni chodził i dumał kto był kim, jak się zmienił, dlaczego i jak właściwie umiejscowić autora w każdej książce.

To prawdziwie czytoczarująca pozycja!

Małgorzata Wojnar

Jan Brzechwa “Akademia Pana Kleksa”
Oficyna Wydawnicza G&P, Poznań
ISBN 978-83-7272-254-6
118 stron

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.

*